Tczewska Prokuratura Rejonowa postawiła dwa zarzuty 67-letniemu mężczyźnie, który 3 sierpnia 2026 r. wjechał ciągnikiem rolniczym na przejazd kolejowy w Czarlinie i doprowadził do zderzenia z pociągiem osobowym relacji Bielsko-Biała – Gdynia Główna. Kierujący zestawem drogowym – pojazdem marki Ursus z dwiema naczepami załadowanymi balotami siana – znajdował się w stanie nietrzeźwości i nie zastosował się do czerwonego sygnału sygnalizatora S1. Mimo zagrożenia dla pasażerów i personelu składu nikt nie odniósł obrażeń. Śledztwo pod nadzorem prokuratury prowadzi Komenda Powiatowa Policji z Tczewa.
Pociąg pasażerski uderzył w przyczepę z sianem
Oficer dyżurny KPP w Tczewie odebrał zgłoszenie o zdarzeniu na przejeździe kolejowym w Czarlinie 3 sierpnia ok. godz. 1240. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, ustalili, że pociąg o numerze ED 160-005A uderzył w przyczepę z balotami siana znajdującą się na torowisku. Kierujący zestawem drogowym mężczyzna został zatrzymany na miejscu. Badanie alkomatem wykazało u niego stężenie 0,27 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu – pobrano od niego również krew do badań laboratoryjnych.
Choć w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako katastrofę w ruchu lądowym – zderzenie składu pasażerskiego z przyczepą znajdującą się na torowisku stanowiło realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób przebywających w pociągu.
Dwa zarzuty i dozór policyjny
Dzień po zdarzeniu, 4 sierpnia 2026 r., zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Tczewie, gdzie prokurator postawił mu zarzuty i przeprowadził przesłuchanie.
Pierwszy zarzut – spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym (art. 173 § 1 k.k.) – obejmuje umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa poprzez prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i zignorowanie sygnalizacji ostrzegawczej na przejeździe, co doprowadziło do zderzenia zagrażającego zdrowiu i życiu pasażerów oraz personelu pociągu. Drugi dotyczy kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu (art. 178a § 1 k.k.).
Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, że to on prowadził zestaw drogowy. Wskazał również okoliczności, które prokuratura zamierza zweryfikować w dalszym toku postępowania.
Prokurator, po analizie zebranego materiału dowodowego, zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego dozoru policyjnego. Uznał ten środek zapobiegawczy za wystarczający do zabezpieczenia prawidłowego przebiegu śledztwa.
Spowodowanie katastrofy komunikacyjnej zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości – karą do 3 lat.
Śledztwo pozostaje w toku.
Autor: Damian Malesza
Fot. KMP Tczew
Zobacz również: