Zarzuty EPPO ws. greckiego kontraktu na systemy srk. Czy sprawa znajdzie przełożenie w polskich przetargach? - Sektorkolejowy.pl
Sektorkolejowy » Zarzuty EPPO ws. greckiego kontraktu na systemy srk. Czy sprawa znajdzie przełożenie w polskich przetargach?

Zarzuty EPPO ws. greckiego kontraktu na systemy srk. Czy sprawa znajdzie przełożenie w polskich przetargach?

pzez DamianM

Prokuratura Europejska (EPPO) prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy realizacji greckiego kontraktu na systemy sterowania ruchem kolejowym (srk) o wartości 41 mln euro. W ramach postępowania zarzuty karne usłyszało łącznie kilkadziesiąt osób – urzędnicy publiczni, przedstawiciele instytucji zarządzającej funduszami unijnymi, a także reprezentanci konsorcjum TOMI – Alstom. Prokuratura oszacowała szkody dla budżetu Unii Europejskiej (UE) i Grecji na ponad 15,6 mln euro. Sprawa – ze względu na charakter zarzutów i podmioty, których dotyczy – może mieć istotne przełożenie na postępowania przetargowe ogłaszane na polskim rynku kolejowym – przede wszystkim przez Polskie Linie Kolejowe (PLK) i Centralny Port Komunikacyjny (CPK).

Grecki kontrakt 717 – tło sprawy

Śledztwo EPPO dotyczy tzw. kontraktu 717 – podpisanego we wrześniu 2014 r. między spółką ERGOSE (podmiotem zależnym greckiego zarządcy infrastruktury OSE) a konsorcjum TOMI – Alstom, gdzie TOMI to spółka powiązana z greckim przedsiębiorstwem budowlanym Aktor. Przedmiot umowy obejmował odtworzenie systemów srk na trasie Ateny – Saloniki – Promachonas, a termin realizacji wyznaczono na 2016 r. Projekt uzyskał wsparcie z unijnego Funduszu Spójności w ramach programu modernizacji i wdrożenia Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym (ang. ETCS – European Train Control System), które pokrywało 85 proc. kosztów.

Jak wynika z oficjalnych komunikatów EPPO, w toku realizacji kontraktu doszło do szeregu nieprawidłowości – w tym samowolnego podziału zakresu prac między członków konsorcjum, podzlecenia dokumentacji technicznej podmiotowi nieposiadającemu wymaganych kompetencji oraz bezprawnych modyfikacji przedmiotu umowy. Kontrola przeprowadzona w 2018 r. przez grecką Komisję Kontroli Finansowej zakończyła się nałożeniem na ERGOSE kary w wysokości ok. 2 mln euro. Zarząd ERGOSE udzielił łącznie siedmiu uznanych za bezprawne przedłużeń umowy, a pracownicy spółki mieli przekazywać instytucji zarządzającej niepełne i nieprawdziwe dane, aby zapewnić dalszy przepływ środków z budżetu UE.

W grudniu 2023 r. zarzuty usłyszały 23 osoby, a w maju 2025 r. prokuratura postawiła zarzuty 16 osobom, z których 9 było objętych postępowaniem już wcześniej. Te dodatkowe obejmują m.in. współudział w defraudacji funduszy unijnych i wiążą się z zatwierdzeniem wypłaty 2,7 mln euro tytułem odszkodowania za przestoje maszynowe w okresie 2019-2020. Ponad dekadę po podpisaniu kontraktu projekt pozostaje niedokończony. EPPO zaznacza przy tym, że jej śledztwo koncentruje się wyłącznie na niezrealizowaniu umów współfinansowanych przez UE.

Decyzja organu antymonopolowego a kwestia środków naprawczych

Z perspektywy polskiego rynku zamówień publicznych szczególną wagę ma wątek opisany w maju 2024 r. przez grecką redakcję Reporters United, powołującą się na fragmenty 106-stronicowego projektu aktu oskarżenia EPPO.

Według tych materiałów prokuratura wskazuje, że faktyczną przyczyną opóźnień w realizacji kontraktu po 2018 r. była sytuacja prawna Alstom Transport – ukaranego decyzją greckiego organu ochrony konkurencji za stosowanie nieuczciwych praktyk w procedurach kontraktowych. W konsekwencji – jak cytuje Reporters United – firma nie mogła podpisać umowy uzupełniającej, ponieważ nie wdrożyła jeszcze wymaganych prawem środków naprawczych pozwalających na uczestnictwo w zamówieniach publicznych. Nastąpiło to dopiero pod koniec 2020 r. Jak wynika z materiałów Reporters United, zawarcie umowy uzupełniającej miało być celowo odkładane do momentu, aż Alstom będzie formalnie zdolny do przystąpienia do jej realizacji.

Alstom – odpowiadając na pytania Reporters United za pośrednictwem biura prasowego w Rumunii – oświadczył, że nie komentuje toczących się postępowań i współpracuje z właściwymi organami.

Możliwe konsekwencje dla polskich postępowań przetargowych

Podmioty z grupy Alstom uczestniczą w postępowaniach przetargowych ogłaszanych w Polsce. Na gruncie ustawy Prawo zamówień publicznych wykonawca, wobec którego zachodzą przesłanki wykluczenia, może ubiegać się o zamówienie, o ile wykaże, że podjęte środki naprawcze (tzw. selfcleaning) przywracają jego wiarygodność jako uczestnika rynku.

W kontekście tej sprawy zbiegają się dwie kategorie okoliczności. Pierwsza to decyzja greckiego organu ochrony konkurencji, którą ukarano Alstom Transport. Druga to zarzuty karne postawione przez EPPO osobom fizycznym pełniącym funkcje przedstawicieli konsorcjum TOMI – Alstom. Obie te okoliczności – choć różne co do charakteru i adresata – mogą mieć znaczenie przy ocenie oświadczeń składanych w toku postępowań przetargowych. Wszystkim oskarżonym przysługuje domniemanie niewinności.

Temat ten nabiera znaczenia w kontekście modernizacji systemów srk w Polsce – realizowanych w dużej mierze z wykorzystaniem środków unijnych. To zamawiający ponoszą odpowiedzialność za prawidłową weryfikację oświadczeń selfcleaningowych składanych przez wykonawców. Nowe okoliczności wynikające ze sprawy greckiej mogą stanowić dla nich wyzwanie przy ocenie, czy ujawnione informacje są kompletne i czy zastosowane środki naprawcze odpowiadają charakterowi i skali zarzucanych naruszeń.

Autor: Damian Malesza
Fot. SektorKolejowy

Zobacz również:

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz