Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę konsorcjum Torpol – Mirbud na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), które doprowadziło do wykluczenia ich oferty z największego przetargu w historii Polskich Linii Kolejowych (PLK). Ogłoszenie wyroku zamyka wielomiesięczny spór o modernizację linii E75 na odcinku Białystok – Ełk w ramach projektu Rail Baltica. Obecnie najbliżej kontraktu pozostaje konsorcjum Track Tec Construction, Intop, Unibep i Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe (PPM-T) z ofertą o wartości ok. 5,22 mld zł brutto.
Trzykrotny wybór wykonawcy w niespełna pół roku
Postępowanie przetargowe na przebudowę trasy Białystok – Ełk od samego początku naznaczone było serią odwołań. Pierwotnie PLK wskazały ofertę Torpolu i Mirbudu – najatrakcyjniejszą cenowo spośród złożonych propozycji, opiewającą na niespełna 4,57 mld zł brutto. W styczniu 2026 r. KIO nakazała jednak jej odrzucenie. Zarządca infrastruktury sięgnął wówczas po drugą w rankingu propozycję – konsorcjum Budimex, PORR i Budimex Kolejnictwo z ceną blisko 5 mld zł brutto. Również ta decyzja została podważona – w marcu br. Izba ponownie nakazała PLK odrzucenie wybranej oferty. W kwietniu zarządca po raz trzeci wskazał najkorzystniejszą propozycję, tym razem konsorcjum pod przewodnictwem Track Tec Construction.
Kara warta15 tys. zł, czyli geneza sporu
U podstaw całego sporu leży kara środowiskowa w wysokości zaledwie 15 tys. zł, nałożona na Mirbud – to właśnie ona przesądziła o wykluczeniu konsorcjum z postępowania. Skierniewicka spółka od początku kwestionowała zasadność sankcji. W kwietniu br. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił wcześniejsze wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i nakazał ponowne zbadanie, czy Mirbud w ogóle podlegał postanowieniom decyzji środowiskowej. Spółka podnosiła także argument proporcjonalności – oferta konsorcjum Torpol – Mirbud była o ok. 650 mln zł tańsza od propozycji Track Tec, a kwestionowana kara stanowi zaledwie ułamek potencjalnych dodatkowych kosztów dla budżetu publicznego.
Do podpisania umowy z Track Tec Construction jeszcze nie doszło, ale wielomiesięczny spór prawny odbił się już na harmonogramie jednej z najważniejszych inwestycji kolejowych w kraju.
Track Tec Construction apeluje o niezwłoczne podpisanie umowy
Dzisiejszy wyrok sądu potwierdza argumenty podnoszone przez nasze konsorcjum. Nieujawnienie kary środowiskowej w oficjalnym oświadczeniu składanym w postępowaniu przetargowym stanowi naruszenie obowiązku przekazania pełnej i rzetelnej informacji. Nasze konsorcjum jest w pełni gotowe, aby wejść na plac budowy i realizować tę strategiczną dla Polski inwestycję.
Zwracamy jednak uwagę na kluczowy czynnik, jakim jest czas. Decyzja o starcie projektu leży teraz w rękach inwestora. Apelujemy do PLK o niezwłoczne podpisanie umowy w oparciu o dzisiejsze, wiążące rozstrzygnięcie.
Każdy tydzień opóźnienia drastycznie skraca czas na roboty budowlane, co może ostatecznie uniemożliwić realizację projektu w terminie, a co za tym idzie stworzyć realne ryzyko utraty unijnego finansowania. Czas na spory minął, nadszedł czas na budowę strategicznej infrastruktury dla Polski – powiedziała Marita Szustak, prezes zarządu Track Tec Construction.
Autor: Damian Malesza
Fot. PLK – zdjęcie poglądowe
Zobacz również: