Odbyła się rozprawa ws. wykluczenia Mirbudu z rekordowego przetargu PLK - Sektorkolejowy.pl
Sektorkolejowy » Odbyła się rozprawa ws. wykluczenia Mirbudu z rekordowego przetargu PLK

Odbyła się rozprawa ws. wykluczenia Mirbudu z rekordowego przetargu PLK

pzez DamianM

Dziś przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się rozprawa w sprawie wykluczenia konsorcjum w składzie Torpol (lider) i Mirbud z przetargu na modernizację linii kolejowej E 75 (Rail Baltica) na odcinku Białystok – Ełk. To rekordowe zamówienie Polskich Linii Kolejowych (PLK), a jego wartość liczona jest w miliardach złotych. Na ogłoszenie rozstrzygnięcia musimy poczekać do 4 września 2026 r.

Trzy wybory wykonawcy w pół roku

Torpol i Mirbud zaproponowali najniższą cenę spośród wszystkich oferentów – niespełna 4,57 mld zł brutto – i to ich ofertę PLK pierwotnie uznały za najkorzystniejszą. Orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) z 19 stycznia 2026 r. doprowadziło jednak do odrzucenia tej propozycji. Niedługo później krajowy zarządca infrastruktury wskazał ofertę konsorcjum Budimex (lider), PORR i Budimex Kolejnictwo, opiewającą na blisko 5 mld zł brutto. Również ta decyzja nie utrzymała się w mocy zbyt długo – w marcu br. Izba ponownie nakazała Polskim Liniom Kolejowym odrzucenie wybranej oferty. W kwietniu PLK zdecydowały się na trzecią propozycję w rankingu cenowym, złożoną przez konsorcjum Track Tec Construction (lider), Intop, Unibep i Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe (PPM-T), o wartości ok. 5,2 mld zł brutto.

Kwestionowana podstawa wykluczenia

Powodem wykluczenia Torpolu i Mirbudu z postępowania była kara środowiskowa w wysokości 15 tys. zł, nałożona na Mirbud. Kwestia jej zasadności nie została jednak przesądzona. W kwietniu br. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił wcześniejsze wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) i nakazał ponowne zbadanie, czy doszło do naruszenia warunków decyzji środowiskowej i czy Mirbud w ogóle podlegał jej postanowieniom. Decyzja ta stanowiła jeden z filarów argumentacji spółki podczas dzisiejszej rozprawy.

Oferta Torpolu i Mirbudu była o ok. 650 mln zł tańsza od propozycji wybranej ostatecznie. Skierniewicka spółka podnosi także argument proporcjonalności – wykluczenie na podstawie kwestionowanej kary rzędu kilkunastu tysięcy złotych, a potencjalne konsekwencje finansowe dla budżetu publicznego sięgają setek milionów złotych. Mirbud podtrzymuje przekonanie o słuszności swoich roszczeń i deklaruje pełną gotowość do podjęcia realizacji inwestycji PLK.

Sąd albo oddali skargę, co utrzyma w mocy wybór oferty konsorcjum pod przewodnictwem spół Track Tec Construction, albo przychyli się do stanowiska Mirbudu i uchyli orzeczenie KIO, przywracając ofertę konsorcjum w składzie Torpol i Mirbud bez ponownego przeprowadzania procedury przetargowej. Przedłużający się spór opóźnia realizację inwestycji i rodzi pytania o los unijnego dofinansowania przedsięwzięcia.

Oświadczenie Track Tec Construction z dnia 20 sierpnia 2026 r.

Chcemy przypomnieć, że modernizacja strategicznego odcinka Rail Baltica w zdecydowanej większości finansowana jest ze środków unijnych (instrument CEF „Łącząc Europę”), a nie z budżetu państwa. Oznacza to, że dziś największym zagrożeniem dla finansów publicznych jest ryzyko bezpowrotnej utraty ponad 800 mln euro europejskich dotacji w wyniku przedłużających się sporów. Środki te muszą zostać rozliczone do 2029 r., inaczej przepadną, zamiast zasilić krajową gospodarkę i wesprzeć lokalny rynek pracy. To z kolei stanie się możliwe po niezwłocznym podpisaniu umowy z konsorcjum na czele z Track Tec Construction, które tworzą polskie firmy od lat zaangażowane w rozwój krajowego sektora kolejowego i budowlanego

Rozumiemy rozgoryczenie spółki, która dziś próbuje przedstawiać zatajenie kary środowiskowej jako błąd o niewielkim znaczeniu, nieadekwatny do utraty wielomiliardowego kontraktu. Jednak Temida ma zasłonięte oczy, ponieważ nie patrzy na wartość zamówienia, podsycane emocje czy interes konkretnego wykonawcy, lecz na obowiązujące przepisy. A te są jasne: wykonawca, który nie podał w Jednolitym Europejskim Dokumencie Zamówienia (tzw. JEDZ) informacji istotnej dla oceny podstaw wykluczenia i wprowadził zamawiającego w błąd, musi liczyć się z konsekwencjami. Nie ma znaczenia, że informacja ta znalazła się w ogólnodostępnym raporcie korporacyjnym uczestnika postępowania. Nie jest zadaniem zamawiającego dotarcie do tych informacji. Przedstawienie ich jest obowiązkiem potencjalnego wykonawcy. W systemie zamówień publicznych zasady gry są wspólne dla wszystkich i nie można ich naginać tylko dlatego, że konsekwencje dla oferenta są dotkliwe. Realizacja tak ważnego kontraktu nie może być zakładnikiem przeciągających się sporów. Czas przejść do budowy – Marita Szustak, prezes zarządu Track Tec Construction.

Autor: Damian Malesza
Fot. PLK – zdjęcie poglądowe

Zobacz również:

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz