Sokolniki Suche: Trwa usuwanie skutków wypadku. Lokomotywa EP09-046 do kasacji - Sektorkolejowy.pl
Sektorkolejowy » Sokolniki Suche: Trwa usuwanie skutków wypadku. Lokomotywa EP09-046 do kasacji

Sokolniki Suche: Trwa usuwanie skutków wypadku. Lokomotywa EP09-046 do kasacji

pzez DamianM

Służby kolejowe usuwają z torowiska wykolejony skład IC „Koziołek” w Sokolnikach Suchych pod Przysuchą. Po środowej katastrofie na przejeździe kolejowo-drogowym, w której zginęła jedna osoba, a dziesięć trafiło do szpitali, na miejsce ściągnięto ciężki sprzęt. Lokomotywę EP09-046 udało się już podnieść – wraz z dwoma pierwszymi wagonami zostanie skasowana, ponieważ uszkodzenia wykluczają ich dalszą eksploatację. Ruch na linii kolejowej nr 22 między Wolanowem a Przysuchą ma zostać częściowo wznowiony najwcześniej w piątek wieczorem.

Lokomotywa podniesiona, wagony do kasacji

Jako pierwszy z torowiska zdjęto wagon zamykający skład – był najmniej uszkodzony, dzięki czemu jako pierwszy mógł zostać podniesiony i odstawiony. Znacznie większym wyzwaniem jest podniesienie lokomotywy i dwóch sąsiadujących z nią wagonów.

Elektrowóz EP09-046, rozpoznawalny wśród kolejarzy jako „Rodzyn” dzięki żółto-brązowym barwom, w który był malowany przez niemal cały okres służby, uległ poważnym uszkodzeniom. O skali sił działających podczas zderzenia świadczy fakt, że lokomotywa obróciła się o 180 stopni – jak wyjaśnił Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa Polskich Linii Kolejowych (PLK), maszynista prowadził pociąg z kabiny bliższej wagonom, a po wypadku pojazd był ustawiony dokładnie odwrotnie do kierunku jazdy. Przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu służby techniczne PLK przeniosły ją poza torowisko. Do podniesienia pozostają także dwa pierwsze wagony, które – podobnie jak lokomotywa – zostaną skasowane.

Gdy te jednostki zostaną w pełni uprzątnięte, przyjdzie kolej na wkolejenie pozostałych wagonów. Tor pod nimi jest uszkodzony, więc nie da się ich po prostu postawić na szynach – prawdopodobnie będą częściowo unoszone na zawiesiach i wstawiane z powrotem na tory.

Na miejscu katastrofy policja prowadziła też trójwymiarowe skanowanie składu – model 3D posłuży do odtworzenia ułożenia wagonów i ciężarówki po zderzeniu. Funkcjonariusze przeprowadzą oględziny kabiny maszynisty i zabezpieczą bagaże podróżnych – te trafią do komendy w Przysusze, gdzie właściciele odbiorą je od piątku.

Wypadek w Sokolnikach – kiedy wznowienie ruchu pociągów?

Tam, gdzie tabor już uprzątnięto, ekipy przystąpiły do naprawy toru nr 1 – trwa demontaż zniszczonych szyn i podkładów oraz zabudowa nowych elementów. Pełne wznowienie robót wymaga jednak usunięcia wagonu stojącego w poprzek torowiska. Po zakończeniu prac na torze nr 1 składy będą mogły kursować w obu kierunkach, dlatego prace na tym odcinku realizowane są w pierwszej kolejności.

Włodzimierz Kiełczyński zapowiedział przywrócenie ruchu w piątek w późnych godzinach popołudniowych lub wieczornych, zastrzegając, że niesprzyjająca pogoda może przesunąć termin na sobotni poranek. Pełna przejezdność obu torów ma zostać osiągnięta do poniedziałkowego wieczoru lub nocy z poniedziałku na wtorek. Do odbudowy pozostaje też kilkaset metrów uszkodzonej sieci trakcyjnej oraz pozostałej infrastruktury.

Bilans poszkodowanych okazał się poważniejszy, niż wstępnie podawano. Podinspektor Katarzyna Kucharska, oficer prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, doprecyzowała, że do szpitali trafiło łącznie dziesięć osób – o dwie więcej niż informowano w dniu katastrofy. Dwie z nich zwolniono po opatrzeniu. Jedyną ofiarą śmiertelną jest 39-letnia kobieta z okolic Lublina – policja zdementowała doniesienia o dwóch zmarłych. Najcięższe obrażenia odnieśli najprawdopodobniej 41-letni maszynista oraz 52-letni kierowca ciężarówki, który zignorował sygnalizację świetlną na przejeździe. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu – z kabiny maszynisty zabezpieczono rejestrator jazdy, sam przejazd nie dysponował monitoringiem.

W piątek protest maszynistów

Środowa katastrofa stała się bezpośrednim impulsem do ogłoszenia ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce (ZZM) jednogłośnie zdecydowała, że w piątek 11 września maszyniści przez całą dobę będą zwalniać do 20 km/h na każdym przejeździe kolejowo-drogowym w kraju. Leszek Miętek, prezydent ZZM, ostrzega, że ograniczenia mogą prowadzić do znacznych opóźnień i odwoływania części składów.

Uważamy, że lepiej, jak będą opóźnienia przez jeden dzień, niż miałyby ginąć kolejne osoby na polskich torach – podkreślał.

Autor: Damian Malesza
Fot. PLK, Policja Mazowsze via X, PSP

Zobacz również:

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz