Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak krytycznie odniósł się na konferencji prasowej do protestu organizowanego dziś przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych (ZZM). Zdaniem wiceministra akcja polegająca na ograniczeniu prędkości do 20 km/h na przejazdach kolejowo-drogowych uderzyła przede wszystkim w pasażerów – w piątek z kolei korzysta od 1,8 do 2 mln osób.
„Nie powinniśmy kierować się emocjami”
Wiceminister infrastruktury podkreślił, że w dyskusji o bezpieczeństwie na kolei kluczowe powinny być dane i liczby, a nie emocje. Piątek – jak zaznaczył – to dzień o najwyższym natężeniu ruchu pasażerskiego w całym tygodniu. Przeprowadzenie akcji protestacyjnej w takim momencie generuje więc – w ocenie Piotra Malepszaka – największą możliwą szkodę dla podróżnych.
Na poparcie swojej argumentacji wiceminister przytoczył dane dotyczące dynamiki wzrostu na polskiej kolei. W br. z pociągów skorzysta o 100 mln pasażerów więcej niż w 2023 r. Skok ten – jak podkreślił Piotr Malepszak – realizowany był poprzednio przez 16 lat, obecny dokonuje się w ciągu zaledwie trzech. To właśnie te efekty, wypracowane przez pracowników Polskich Linii Kolejowych (PLK), PKP Intercity i innych spółek kolejowych, protest może – zdaniem wiceministra – niwelować.
Piotr Malepszak zarysował przy tym filozofię, którą kieruje się resort. Infrastruktura kolejowa i tabor stanowią środki do celu, nie cele same w sobie – nadrzędną wartością jest rosnąca liczba pasażerów i sprawnie funkcjonujący system kolejowy. Podjęcie akcji uderzającej w podróżnych jest – jak ujął to wiceminister – „absolutnie ostatnią rzeczą”, którą jako kolejarz by rozważał.
Wielomiesięczny spór w tle protestu
Dzisiejsze wystąpienie wpisuje się w trwającą od miesięcy wymianę stanowisk między wiceministrem a prezydentem ZZM Leszkiem Miętkiem. Różnice zdań ujawniały się wielokrotnie – zarówno w przestrzeni publicznej, jak i podczas posiedzeń sejmowej komisji infrastruktury.
Na konferencji Piotr Malepszak otwarcie zakwestionował motywacje stojące za protestem. Wskazał, że Leszek Miętek nie przejawiał porównywalnej aktywności w latach 2016-2023, gdy na przejazdach kolejowo-drogowych również dochodziło do wypadków. Kierowane pod adresem resortu zarzuty wiceminister określił jako „czystą politykę”, a sam protest – mianem „akcji wymierzonej politycznie”. Zaznaczył jednocześnie, że na co dzień rozmawia z maszynistami, kierownikami pociągów i innymi kolejarzami, podkreślając swoją znajomość realiów systemu. Wobec organizatorów protestu wiceminister nie szczędził przy tym ostrych sformułowań – jak stwierdził, jego adwersarze określają się kolejarzami, choć – jak dodał – rzadko widzi ich w pociągach.
Seria wypadków na przejazdach w tle decyzji ZZM
Tłem dla dzisiejszej akcji jest narastający od miesięcy problem bezpieczeństwa na polskiej sieci kolejowej – w tym na przejazdach kolejowo-drogowych, co w ostatnim czasie jest szczególnie zauważalne. ZZM wielokrotnie sygnalizował, że sytuacja wymaga pilnej interwencji – według danych przytaczanych przez związkowców do kolizji na przejazdach dochodzi statystycznie co drugi dzień. Seria zdarzeń spotęgowała frustrację środowiska maszynistów.
Bezpośrednim impulsem do ogłoszenia protestu stał się środowy wypadek w Sokolnikach Suchych (pow. przysuski, woj. mazowieckie). Kierowca ciężarówki wjechał na przejazd mimo wskazań sygnalizacji i uderzył w pociąg IC „Koziołek” realizujący kurs na trasie Lublin Główny – Szczecin. Zderzenie było na tyle silne, że doszło do wykolejenia lokomotywy i wagonów. Na pokładzie znajdowało się ok. 120 osób – w katastrofie zginęła jedna pasażerka, a ponad 20 osób zostało poszkodowanych. To właśnie ten wypadek przesądził o ogłoszeniu protestu przez ZZM.
Akcja, początkowo zaplanowana na całą dobę, została ostatecznie skrócona do godz. 12. Decyzja zapadła po deklaracjach ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, który zapowiedział m.in. pilne prace nad ustawą o czasie pracy maszynistów. Związkowcy określili skrócenie protestu jako gest dobrej woli wobec podróżnych, zastrzegając jednocześnie oczekiwanie „konkretnych decyzji i realnych działań”.
Autor: Damian Malesza
Fot. TVP
Zobacz również: