Województwo lubuskie coraz bliżej uruchomienia własnego przewoźnika kolejowego. Podczas XX sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego Krzysztof Pawlak, prezes spółki Lubuski Transport Publiczny, przedstawił stan przygotowań do rozpoczęcia działalności operacyjnej. Spółka planuje złożyć wnioski o certyfikat bezpieczeństwa i certyfikat ECM do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) na przełomie czerwca i lipca 2026 r. Ambicje LTP wykraczają poza kolej – w planach są również przewozy autobusowe.
Trwają prace nad dokumentacją systemu zarządzania bezpieczeństwem (SMS) oraz systemu zarządzania utrzymaniem taboru (MMS). Po ich ukończeniu LTP wystąpi o stosowne certyfikaty – UTK ma 5 miesięcy na rozpatrzenie złożonych wniosków. Równolegle spółka zamierza ubiegać się o licencję przewoźnika.
LTP buduje też struktury kadrowe, pozyskując specjalistów ds. finansów i ekonomii. Krzysztof Pawlak zadeklarował, że docelowo spółka chciałaby przejąć na własność pojazdy kolejowe samorządu. Zamierza ona wziąć udział w jesiennym naborze na fundusz autobusowy, aby pozyskać środki na uruchomienie pierwszych przewozów autobusowych – orientacyjnie w 2027 r. Inauguracja połączeń kolejowych jest rozważana na 2028 r. Do tego czasu konieczne jest wdrożenie systemu sprzedaży biletów, rozliczeń finansowych, narzędzi dyspozytorskich, a także pozyskanie maszynistów, kierowników pociągów i pracowników zaplecza technicznego.
Czerwieńsk zamiast Gorzowa – trwa dyskusja o lokalizacji bazy
Gorącym tematem sesji okazała się lokalizacja Punktu Utrzymania Taboru. LTP prowadzi rozmowy z PKP SA o wykorzystaniu infrastruktury w Czerwieńsku, gdzie wiele torów jest wyłączonych z eksploatacji i mogłoby posłużyć pod nowe zaplecze lub tory postojowe. Trwa postępowanie na przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego – opracowano już dwa warianty koncepcji, rozważany jest trzeci. Szersza współpraca z PKP CargoTabor nie doszła do skutku z powodu braku zainteresowania ze strony tej spółki.
Krzysztof Pawlak opowiedział się za jednym dużym ośrodkiem utrzymaniowym na wzór Kolei Dolnośląskich, które obsługują tabor z bazy w Legnicy. Koncepcja rozstrzygająca potrzebę uruchomienia dodatkowych punktów ma być gotowa w czerwcu 2026 r.
Lubuscy radni wielokrotnie postulowali utworzenie punktu w Gorzowie Wielkopolskim, argumentując to strukturą geograficzną województwa. Krzysztof Pawlak wskazał jednak, że gorzowski CargoTabor specjalizuje się w wagonach towarowych i nie posiada kompetencji do obsługi pojazdów silnikowych. Ponadto baza w Gorzowie generowałaby puste przebiegi – wieczorne składy odwożące pasażerów w kierunku Kostrzyna czy Krzyża musiałyby wracać nocą bez podróżnych, a rano ponownie dojeżdżać na trasy puste. Zdaniem Krzysztofa Pawlaka lepszym rozwiązaniem dla północy województwa byłby punkt w Kostrzynie nad Odrą lub Krzyżu. Jako wzór wskazał woj. wielkopolskie z bazami w Zbąszynku i Wągrowcu, gdzie składy rano wyjeżdżają gotowe do pracy, a wracają dopiero wieczorem – bez dodatkowych pustych kilometrów.
Autor: Damian Malesza
Fot. Katarzyna Klimkowska via UMWL
Zobacz również:
